(#13) ul. Lubicz, widoczny most kolejowy

<< Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie >>

Zdjęcie archiwalne pochodzi ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego. Kliknij tutaj, aby zobaczyć je w bazie NAC. Zdjęcie zostało wykonane w 1933 roku.

12 przemyśleń nt. „(#13) ul. Lubicz, widoczny most kolejowy

  1. Ciekawe czy skucie maksymalnej możliwej liczby detali z kamienicy po prawej to efekt utrwalania świadomości klasowej, czy nadgorliwości jakiegoś modernisty? Tak czy siak, wielkie dzięki.

    1. żadna ideologia tym nie rządziła, pop rostu jak sie tynki posypały to taniej i szybciej było położyć nowy tynk na gładko a nie bawić się w tynkowanie gzymsów i gzimsików

  2. A jak udało się Panu zrobić zdjęcie z ulicy w środku dnia? Kiedyś często tamtędy chodziłam i ruchu nie ma tylko w środku nocy:)

    Rewelacyjny blog.

      1. Godne podziwu:) Zawsze mnie ciekawiło, jaki kolor pierwotnie miały te (tu mi brak wiedzy architektonicznej), szafirowe elementy? Jakoś mi to nie gra:)

        1. Balustrady – zapewne szary lub zielony
          Ten szafierek to pewnie z jakichś remanentów – bo psuje cały widok :(

          1. taki kolor był zamysłem architekta wiaduktu czyli T. Talowskiego. Wg opracowania konserwatorskiego: „Odtworzono na balustradach i innych dekoracyjnych elementach metalowych pierwotną kolorystykę błękitną – kobaltową, która jest rozpoznawalną barwą heraldyczną Miasta Krakowa”.

    1. Dobre pytanie :) teoretycznie chyba jest to możliwe ?
      Mnie ciekawi inna kwestia: czy możliwe jest, żeby w latach trzydziestych (?) ulica Lubicz nie miała brukowanej nawierzchni, pomimo ułożenia na niej torowiska tramwajowego? Bo żeby bruk był aż tak zaniedbany – nie chce się wierzyć…?

  3. Warto dodać parę słów o widocznym na zdjęciu wiadukcie kolejowym. Jest to pierwsze w Krakowie bezkolizyjne dwupoziomowe rozwiązanie komunikacyjne wykonane w 1898 roku według projektu Teodora Talowskiego. Architekta który projektował i budował ciekawe budynki; w Krakowie najbardziej znane to te przy ul. Retoryka i róg ulic Karmelickiej i Batorego. Mówi się o nim „polski Gaudi”. Dziękuję za świetny pomysł i wspaniałe zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *