(#36) ul. Krakowska, widoczne arkady

<< Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie >>

Zdjęcie archiwalne pochodzi ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego. Kliknij tutaj, aby zobaczyć je w bazie NAC. Zdjęcie zostało wykonane w 1936 roku.


Widoczne na starym zdjęciu miejsce znane jest na pewno wszystkim mieszkańcom Krakowa, zaskakujący może być natomiast brak arkad, które nieodłącznie się z nim kojarzą. Okazuje się, że powstały dopiero dopiero podczas drugiej wojny światowej w celu usprawnienia komunikacji, co ma sens, ponieważ ul. Krakowska od zawsze była jedną z najważniejszych ulic miasta.

Została wytyczona już w 1335 roku w ramach planu lokacyjnego Kazimierza, jako jego główna arteria i oś komunikacyjna. Był to prastary szlak handlowy tzw. droga solna wiodąca przez Wieliczkę i Bochnię na Węgry. Początkowo północny odcinek nazywano Glinianą lub Szewską, środkowy – od początku Krakowską, zaś południowy – Solną. Obecna nazwa na całej długości obowiązuje od 1881 r. Do końca XIX wieku zabudowę w większości stanowiły domy drewniane, chociaż pierwsze kamienice pojawiły się przy Krakowskiej już w średniowieczu.

Jeszcze do niedawna przedstawione na zdjęciu miejsce było jednym z wielu przykładów na to, jak wszechobecne, nieuporządkowane i brzydkie są w polskich miastach reklamy. Na szczęście kamienica przeszła właśnie remont i prezentuje się aktualnie całkiem dobrze. Miejmy nadzieję, że reklamy nie wrócą, a jeśli wrócą, to nie w takiej formie jak widoczna poniżej:


A na koniec jeszcze jedno archiwalne ujęcie tego samego miejsca:

11 przemyśleń nt. „(#36) ul. Krakowska, widoczne arkady

  1. Działalnośc gospodarcza była wtedy bardziej ożywiona niż obecnie, szczególnie w sektorze małych przedsięborstw. A chaos reklamowy wcale nie mniejszy niż przed ostatnim remontem.

  2. Założyciela bloga i kreatora tych wszystkich prezentacji i zdjęć uważam,za geniusza! Uwielbiam oglądać te zdjęcia. To jest niesamowite jak blisko jesteśmy historii sprzed ponad pół wieku i jak bardzo Kraków jest „magiczny” i niezwykły.

  3. Kraków to chyba jedyne miasto które ma ulicę swojego imienia :-) Ale wynika to z tego że było to kiedyś było tutaj miasto Kazimierz – a to była ulica prowadząca do miasta Krakowa właśnie. Po połączeniu dublujące się nazwy ulic trzeba było pozmieniać – ale Krakowskiej to rzecz jasna nie dotyczyło :-)

    Co do Niemców – potrzebowali arterii komunikacyjnych do transportu wojska na wschód. Stąd udrażniali drogi i budowali nowe (np. Królewska czy przedłużenie Konopnickiej – Kamińskiego).

  4. Strona Super .
    świetny pomysł z nakładaniem się obrazów .
    O wiele prościej znaleźć róznice .
    ta reklama noszona przez chłopaka na dolnym zdjęciu.
    ‚najtaniej sprzedaje i reperuje DYM” ;-)

  5. tu jest inna fotka tego miejsca, w trakcie przebudowy
    https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/17861/ed4a9ca2fe1b012b8c90f9a369fd05ee/ oraz tu
    https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/17863/ed4a9ca2fe1b012b8c90f9a369fd05ee/
    To przy poszerzaniu tego właśnie miejsca kamienica Krakowska 12 (po przeciwnej stronie ulicy) odeszła do historii bo była zbyt wysunięta do osi jezdni. Dziś w miejscu kamienicy pusta plomba, skwer i przystanek tramwajowy Meiselsa. Co do tej ulicy to pamiętam jeszcze sklep chemiczny w tym miejscu :) i lody w arkadach…. oj, to były czasy…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *