(#42) ul. Dunajewskiego, widoczna kawiarnia Bisanza

<< Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie >>

Zdjęcie archiwalne pochodzi ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego. Kliknij tutaj, aby zobaczyć je w bazie NAC. Zdjęcie zostało wykonane w 1926 roku.

Drugi raz przyglądamy się dzisiaj ulicy Dunajewskiego, tym razem jej początkowi przy skrzyżowaniu z ulicą Karmelicką. Dla przypomnienia, poprzednie zdjęcie przedstawiało nieistniejący już Hotel Krakowski. Fotografowałem też znajdujący się tuż obok Teatr Bagatela.

Zajmujący prawie całe powyższe zdjęcie budynek to dom Antoniego Strenka, który został wybudowany w latach 1905-07 według projektu Kazimierza Wyczyńskiego. Znajdowała się w nim kawiarnia Bisanza (Jana), działająca od 1908 roku, bardzo luksusowa, urządzona w stylu największych europejskich stolic. Dzięki świetnej książce „Nieznany portret Krakowa” możemy zapoznać się z reklamą, która w rok po otwarciu zachwalała lokal:

Nowo utworzona pierwszorzędna kawiarnia J. Bisanza w Krakowie, róg ul. Karmelickiej i Dunajewskiego. Pokoje z komfortem urządzone. Napoje ciepłe i zimne. Wody mineralne. Likwory i wódki zagraniczne. Wina i koniaki najlepszej marki. Piwa: Okocimskie, Pilzneńskie, Bawarskie. Lokal otwarty do godziny 2 w nocy. Oświetlenie elektryczne. Poleca się łaskawie szanownej Publiczności, ręcząc za szybką i rzetelną obsługę. Z poważaniem J. Bisanz.

Pan Bisanz chyba się za bardzo nie przechwalał, bo jego lokal faktycznie był popularny. Przesiadywali w nim nie tylko krakowscy profesorowie, ale także Józef Piłsudski i Ignacy Daszyński. Jak donosi portal Wikipasy.pl, było to także miejsce ważne dla kibiców i działaczy piłkarskich, którzy u Bisanza omawiali bieżące i przyszłe wydarzenia sportowe. Jak widać na archiwalnym zdjęciu kawiarnia wyposażona była także w ogródek. Osobiście chętnie znowu zobaczyłbym w tym miejscu tyle drzew ;-)

Sam budynek prawie się przez te wszystkie lata nie zmienił. Na rogu wykuto znane nam wszystkim przejście dla pieszych, odpadło też trochę tynku, no i chyba wymieniono okna… a może tylko przemalowano?

13 przemyśleń nt. „(#42) ul. Dunajewskiego, widoczna kawiarnia Bisanza

  1. I znowu muszę napisać że ulica dawniej wyglądała lepiej :( Raz były drzewa,po drugie nie było samochodów,po trzecie nie widzę paskudnych reklam na murach i po czwarte kamienica na rogu wyglądała dużo lepiej niż wygląda dzisiaj :-)

  2. Stare zdjęcie było robione w niedzielę albo jakieś święto – dużo jest spacerujących, np Tatuś z dziećmi po prawej stronie. :)))

  3. Taaaaakkk… drzewa, też bym chciał żeby TAKICH jak na tym zdjęciu drzew było mnóstwo w naszym mieście. Niestety jak myślę drzewa to widzę tylko te zapuszczone kolosy które są na każdym skwerze, nieudolnie podcinane, wyrośnięte do niebotycznych rozmiarów i PASKUDNE. Gdyby w tym mieście potrafiono dbać o zieleń miejską wizualnie zyskało by 100% na atrakcyjności.

  4. jak tak patrze na aktualne zdjecia kamienic to serce mi placze , dlaczego nikt ich nie remontuje , dlaczego o nie nikt nie dba masakra

  5. Tramwaj inaczej jeździł, co widać po trakcji elektrycznej. Nie ma sygnalizatora świetlnego. Tak powinno być w całym „starym mieście”. Jak wyłączono światła pod dworcem i pocztą przestały się tworzyć korki. Bo tak naprawdę to sygnalizatory w mieście są po to by wlepiać mandaty. Kiedyś to przy każdym skrzyżowaniu stał „smerf” z bloczkiem mandatowym. Teraz mają inne zabawki – pistoletowe radary i okazało się, że światła na skrzyżowaniach okazały się zbędne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *