(#52) ul. Szeroka na Kazimierzu, widoczny targ i Stara Synagoga

<< Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie >>

Zdjęcie archiwalne pochodzi ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego. Kliknij tutaj, aby zobaczyć je w bazie NAC. Zdjęcie zostało wykonane w 1936 roku.

Ulica Szeroka to jedna z bardziej znanych krakowskich ulic. Jest na tyle szeroka, że w praktyce jest bardziej przedłużonym rynkiem, niż ulicą. Ma też bogatą historię, która zaczyna się w XIV wieku, kiedy to Szeroka była centrum podkrakowskiej wsi Bawół. Tuż po lokacji miasta Kazimierz w 1340 roku została ona jednak włączona w jego ramy administracyjne. Pod koniec XV wieku w pobliżu ulicy zaczęła osiedlać się ludność żydowska zmuszona do opuszczenia Krakowa przez dekret Jana Olbrachta. Od tego czasu zarówno Kazimierz, będący od końca XVIII wieku dzielnicą Krakowa, jak i sama ulica Szeroka były cały czas związane z losami krakowskich Żydów.

Skoncentruję się jednak na tym co widać na zdjęciu. W głębi kadru na obu zdjęciach możemy dostrzec Synagogę Starą, będącą jedną z najstarszych zachowanych synagog w Polsce oraz jednym z najcenniejszych zabytków żydowskiej architektury sakralnej w Europie. Synagoga ta ma bardzo długą i bogatą historię, o czym można się przekonać przeglądając chociażby artykuł na wikipedii na jej temat. Ponieważ zdjęcie archiwalne zostało wykonane jeszcze przed II wojną światową, przytoczę tylko fragment dotyczący jej losów w trakcie wojny:

Najtragiczniejszym okresem dla synagogi była II wojna światowa, podczas której została doszczętnie zdewastowana przez hitlerowców. Jej oryginalny, bogaty sprzęt liturgiczny, srebra, tkaniny, archiwalia, bibliotekę gromadzone przez wieki, wywieziono, a lichtarze o wielkiej wartości artystycznej przewieziono na Wawel i ozdobiono nimi rezydencję gubernatora Hansa Franka. Zniszczono również ozdobne sklepienie i kolumny, a w sali głównej urządzono magazyny. 28 października 1943 roku rozstrzelano pod murami bożnicy 30 Polaków.
Po zakończeniu wojny synagoga pozostawała w stanie kompletnej ruiny.

Moją uwagę przykuł jednak mur z drutem kolczastym znajdujący się po lewej stronie zdjęcia. Trochę na ten temat poszukałem i wprawdzie coś znalazłem, ale nie są to konkrety. Na stronie internetowej izraelskiego instytutu Jad Waszem znalazłem zdjęcie przedstawiające ten mur:
Mur na szerokiej

Natomiast w serwisie www.krakow.travel możemy znaleźć dwie hipotezy na temat przeznaczenia tego miejsca:

Wspomnieć należy o zieleńcu z grupą drzew po stronie północnej, naprzeciw synagogi Remuh. Do ostatniej wojny był w tym miejscu otoczony murem, niewielki cmentarzyk. Wedle przekazywanej legendy przed laty odbywać miało się tu wesele żydowskie. Rozpoczęło się w piątek po południu i przeciągnęło, mimo napomnień rabina o zbliżającym się szabacie, do późnego wieczora. Wtedy rabin rzucił klątwę, dom zapadł się pod ziemię, a wszyscy weselnicy zginęli. Ku przestrodze działkę otoczono murem pozbawionym wejścia… Według innych, bardziej racjonalnych teorii, cmentarzyk ten mógł kryć ofiary jakiejś epidemii, grzebane – aż do końca XIX wieku – zawsze osobno. Prawdopodobnym jest też, że była to kiedyś najstarsza część sąsiedniego cmentarza, odcięta po regulacji ulic i otoczona murem.

Która hipoteza najbardziej do Was przemawia? A może macie inne informacje na temat tego dosyć nietypowego muru?

PS. Zupełnie przypadkowo po prawej stronie nowego zdjęcia znalazł się elektryczny melex dla turystów. Zrobiłem kilkanaście innych zdjęć z pustym pierwszym planem, ale okazało się że właśnie to, zrobione na samym końcu, najlepiej nakłada się na archiwalne. Początkowo nie byłem zadowolony, że muszę użyć akurat tego zdjęcia, ale teraz myślę, że ten nieszczęsny melex dobrze oddaje zmiany, które w tym miejscu zaszły ;-) Kiedyś furmanka, teraz elektryczny samochodzik dla licznych zagranicznych turystów.

10 przemyśleń nt. „(#52) ul. Szeroka na Kazimierzu, widoczny targ i Stara Synagoga

  1. Ja na kursie na przewodnika słyszałem, że to tam mieścił się pierwotnie cmentarz. Epidemia z połowy XVI wieku zakończyła jego użytkowanie. A legenda została dorobiona pewnie później.

      1. Całkiem inna strona! W tle ul Miodowa i fragment szk.podst.nr 11. Jest to komin późniejszej spółdzielni pracy przy Berka Joselewicza, zaraz przy torach, słynna na Kazimierzu Sztreka i przejście na Grzegórzki!

  2. Jeśli to był cmentarz to można domniemywać, że on dalej tam jest, po środku ulicy otoczony samochodami i gwarnymi ogródkami. Ktoś się tym powinien zainteresować. Zwłaszcza społeczność żydowska jest przecież bardzo wyczulona w temacie pochówku swoich zmarłych. Teren powinien być przebadany archeologicznie, a szczątki przeniesione na cmentarz.

    1. Jest przeczulona, – Żydowskich szczątków nie wolno ekshumować, przenosić i badać archeologicznie, są tam na 100% i na pewno jest tam wiele artefaktów, ale nie tylko tam, w Krakowie jest wiele takich miejsc.

  3. Część starego cmentarza znajduje się pod ulicą szeroką ( wąski odcinek dochodzący do miodowej, przy knajpce polakowskiego ). Parę lat temu, była na murze tablica informująca o tym fakcie. Być może obszar otoczony murem, był częścią cmentarza Remuth.

  4. Mówicie o różnych fotografiach a warto być precyzyjnym; jedna jest z 1936 (ta z kurtynką dziejową) a druga z 1918 roku. Na pierwszej – o której pisze GAC – widać komin elektrowni zakładowej zajezdni tramwajowej przy ul. Św. Wawrzyńca i Gazowej a ul. Dajwór biegnie wzdłuż lewego boku fotografii i dochodzi do Wawrzyńca – góra fotografii.
    Natomiast ziolko poprawiając GAC – a pisze o innej fotografii, tej z 1918 roku.
    Warto czytać z uwagą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *